Im ściślej się ktoś z Bogiem połączył i im hojniejszym się wobec majestatu boskiego okazuje, tym szczodrobliwszym okaże się Bóg dla niego. S. Ign. in constit.

Nie jest straconem, co się Bogu daje; im więcej wilgoci ziemia ku niebu wyziewa, tem obfitszy deszcz spadnie na nią, aby ją użyźnić; a zatem, skoro poczciwa ziemia sobie powierzone nasienie stokrotnie powraca, czyżby stwórca miał być mniej hojnym i płodnym aniżeli jego stworzenie?

Ta właśnie hojność jest najpłodniejszą: im więcej dajesz, tem więcej odbierasz. Tak staje się strata zyskiem, a oszczędność rzekoma najbrudniejszem sknerstwem.

Bóg odbiera mało, a wraca bardzo wiele: za rzeczy przemijające daje wieczne, za chwilowe wiecznie trwałe, za stworzone boskie. Czemu się więc ociągamy siebie i swe mienie Bogu oddać?

Ale to spamiętaj sobie: Bóg nie zadawalnia się cząstką; wszystkiego, co masz, wszystkiego, czemś jest, żąda od ciebie. Dawaj więc, – wszak to nie twoje: ten, który wszystko dał, żąda wszystkiego na powrót. Godzisz się nam skąpić z cudzą własnością?