O tem przede wszystkiem pamiętajmy: czego będzie Bóg na ostatecznym sądzie od nas żądać? Jakiego sprawozdania z naszego życia będzie wymagać? Obyśmy wedle tego, a nie podług naszej wygody żywot nasz urządzili. S. Ignat. ibid.

O błahe troski ludzkie! Jak majątku, jak wiadomości, jak sławy i rozkoszy nabyć, o to stara się świat bez ustanku; ale jaki z tego wszystkiego rachunek przed Bogiem zdawać będzie, o tem nie pomyśli.

A jednak za wszystko pociągnie cię Bóg do odpowiedzialności. Nie ma tak drobnego uczynku, tak obojętnej myśli, tak mało znaczącego słowa, z czegoby Bóg sprawiania się nie zażądał. O jak rzadko, prawie nigdy nie wspominamy sobie o tem!

Natenczas przetrząśnie Bóg z latarnią święte miasto Jeruzalem, i znajdzie w niem może więcej blichtru niż złota, pozoru niż prawdy; czego tedy może spodziewać się Jerycho lub Sodoma? Jaki wypadnie im sąd i wyrok?

Mijają dni, upływają lata, ubywa żywota; ale odpowiedzialność za to wszystko, owszem za każdą chwilę z osobna pozostaje niezmienna i nie mija razem z czasem. Dlatego trzeba zawczasu już tu o tem pamiętać, żeby żal po czasie nie nastąpił.