O tym niechaj będzie każdy przekonanym, że w sprawach duchownych tem większe postępy robić będzie, im więcej się z miłości własnej wyzuł i od starania o własny pożytek wyzwolił. S. Ignat. ap. Bart.

Nikt nie może dwom panom służyć: bo jednego będzie nienawidził, a drugiego kochał. Serce nie może być podzielonem: części Bóg nie przyjmuje zwłaszcza gdy ją nadto sprawy ziemskie obciążają i szpecą.

To jest jedyną przyczyna naszej ospałości, że Boga tylko o tyle kochamy, o ile się przez to w uczuciach własnej miłości nie krzywdzimy t.j. utykamy na obie strony i dlatego zbliżamy się tak wolnym krokiem do miłości odwiecznych rzeczy.

Jak się balonik do góry nie wzbije, jeżeli nie jest zupełnie próżnym: jak się drzewo w płomień nie rozpali, dopóki surowe: tak też staje się dusza tem przystępniejszą dla rzeczy boskich i poważnych, im wolniejszą jest od spraw cielesnych, a wtenczas należy też więcej sobie samej.

Dopóki nierozumna i zwierzęca żądza nie została całkiem wytępiona, dopóty buntuje się ciągle przeciwko rozumowi i świętobliwym pragnieniom i ciągnie je wrodzoną siłą ku poziomowi. Potrzeba więc staranności, aby ją całkiem w żądzę duchową przeobrazić.