Hilaryusza- wspomnienie 13 stycznia

Hilary urodził się ośw. Hilaryk. 310 r. w Poitiers (Francja) jako syn pogańskich notabli. Zdobył bardzo dobre wykształcenie. Pod wpływem długotrwałej i głębokiej lektury Ewangelii św. Mateusza i św. Jana nawrócił się i przyjął chrzest w 345 roku już jako żonaty mężczyzna (jego córką była św. Abra). W 350 roku (podawane są też daty 353 i 354) został wybrany na biskupa. W sporze ariańskim odmówił potępienia św. Atanazego z Aleksandrii, który bronił prawdy o bóstwie Chrystusa, w wyniku czegŚw. Hilary 3o cesarz Konstancjusz skazał go w 356 r. na wygnanie do Frygii w Azji Mniejszej (obecnie Turcja). Lata wygnania wykorzystał na dokładne zapoznanie się z teologią Wschodu, do której nawiązywał po powrocie z wygnania. Czerpiąc ze wschodnich inspiracji, wzbogacał też św.Hilary 2zachodnią liturgię. Chcąc pogłębić wiedzę teologiczną swoich wiernych, komponował hymny liturgiczne. Modlą się do niego ukąszeni przez węże. W ikonografii św. Hilary przedstawiany jest w stroju biskupim. Jego atrybutami są: księga, laska pasterska, mitra, pióro pisarskie, piorun; smok lub wąż – symbolizujące arian. św. Hilary 4 św. Hilary 4 św. Hilary 4

12 stycznia

Jeżeli miłości i uprzejmości nie towarzyszy szczerość, natenczas nie jest ani miłością ani uprzejmością, ale obłudą i próżnością. S. Ign.ap. Bart.

Otwarty nieprzyjaciel szkodzi mniej, aniżeli obłudny przyjaciel: tamtego można się ustrzec przy jakiej takiej przezorności, ale wobec drugiego nie wystarczy największa czujność. Komu się udało za pomocą pewnej ujmującej wymowności wkraść się do twojego serca, ten może ci równie pewne jak ciężkie rany zadać.

Obcowanie z drugimi musi być przezornem, ale jeszcze przezorniejszą przyjaźń. Wybieraj długo, nim pokochasz. Częstokroć kryje się żmija pod wesołą zielenią. Nie dowierzaj lada komu!

Nikt nie zawodzi się tak często jak ten, który czczym słowom dufa. Często płyną z serca napełnionego żółcią słowa słodkie jak miód. Zatruty trunek podaje się w złotym pucharze, aby tem chciwiej wychylonym został. Tak durzy ptasznik zwodniczą piszczałką ptastwo.

Nie ma szczerszego przyjaciela nad Boga: on ma słowa żywota i wiecznej prawdy; jemu jedynie możesz siebie i swe sprawy bezpiecznie powierzyć.

Arkadyusza – wspomnienie 12 stycznia

Św. Arkadiusz, męczennik, pochodził z Cezarei Mauretańskieśw. Arkadiuszj, dzisiejszego Cherchel w Algierii. W wyniku prześladowań chrześcijan za panowania cesarza Dioklecjana, w latach 284-305 został zmuszony do ucieczki i ukrycia się poza miastem. Ujawnił się jednak na wieść o aresztowaniu jego rodziny. Ponieważ nie wyrzekł się swojej wiary  poddano go torturom, między innymi został ukrzyżowany oraz odcięto mu po kawałku ręce i nogi. Arkadiusz jest patronem wszystkich znajdujących się w sytuacjach ekstremalnych, w których zachowanie wiary zdaje się przekraczać ludzkie możliwości.św. Arkadiusz2


11 stycznia

Właściwem jest dobrotliwości boskiej, tych rzeczy najsilniej bronić, które diabeł najwięcej napastuje. S. Ignat. in hist. soc.

Bóg jest całkiem okiem, zawsze czujnem o nasze dobro i jak naczelnik wielkiego wojska wysyła swe posiłki w tę stronę, gdzie nieprzyjaciel najsilniej naciera.

Szczęśliwa walka, w której nie potrzeba wątpić o pomocy, a której pojawienie się ani dla braku broni ani dla żywności lub innych potrzeb nie przewleka się. Ktoby się oddał zwątpieniu, mając Wszechmogącego za sprzymierzeńca?

Bóg swej sprawie upaść nie da. Gdy piekło na nas nastaje, uciekajmy się do niego; dlategoż on zsyła tak prędko swą pomoc ku naszej obronie, ale trzeba nam z niej korzystać.

Nieprzyjaciel, walczący z tobą, jest dzielny i obeznany z tysiącem fortelów wojennych; dlatego strzeż się, abyś się sam jeden z nim nie spotkał! Jeżeli sobie dufasz, toś już pokonany; jeżeli Boga do pomocy przyzywasz, zniweczysz jego sztuczki.

Hygina – wspomnienie 11 stycznia

Św. Hygin 

Grek. Informacje o nim są niepewne. Zanim został papieżem uprawiał filozofię. Walczył z pojawiającymi się herezjami. Według tradycji ustanowił on instytucję rodziców chrzestnych. HyginJego wspomnienie przypada 11 stycznia.

10 stycznia

Bóg jest szczodrobliwy: Z Jego rąk odbieram, czego w rekach ludzkich nie znajduję; a gdyby ci nie dali, od Boga otrzymam wszystko. Ign. in vita.

Szczodrobliwość ludzka jest ograniczona, mało to wszystko, co ludzie posiadają, a to kurczy się ciągle, o ile z tego udzielają. Jedynie skarb Boga jest niewyczerpany: takowy nie zmniejsza się, choćby jak najwięcej z niego brano. W tym nasza nadzieja.

Swemi dobrodziejstwy przewyższa Bóg nasze nadzieje. Zwykle spodziewamy się więcej, aniżeli osięgnąć możemy, życzymy sobie zaś więcej, niż się spodziewać możemy. Bóg zaś obiecuje nam tak wiele dobrodziejstw, że każdy może na tyle liczyć, ile sobie życzy.

Ile nadziei, ile życzeń w sercu żywimy, tyle zapisów szczodrobliwości boskiej posiadamy: O cokolwiek prosić będziecie, wierzcie, że otrzymacie. Patrz tedy, jak łatwo można stać się bogatym!

Bóg nie daje mniej, jak obiecał. Albowiem słowa kochającego są zarazem uczynkami, a usta dobroczynności są jej ręką. Dla szczodrobliwego jest łatwiej dać, aniżeli odmówić. Dlaczego więc nie prosimy o więcej?

9 stycznia

Daleko więcej należy się o to starać, aby raczej wewnętrznego człowieka okiełznać, aniżeli ciało, i to, aby porywy ducha przełamać, niż kości. S. Ignat. ap. Bartol.

Ciemny gmin, który tylko zewnętrzną łuskę widzi, a jądra nie dojrzy, mierzy świętobliwość podług zewnętrznej surowości, jaka mu w oczy bije; jak gdyby pod powrozem, który habit trzyma, albo pod kapturem nie mógł się ukrywać duch zarozumiały. Cóż ci pomoże powstrzymać się od mięsa, kiedy dobre imię bliźniego kąsasz?

Co się Bogu podoba, jest wnętrze; zewnętrzność, jeżeli nie jest wyrazem wnętrza, jest dla Boga obojętną. Tamta mieści w sobie więcej próżności, to zaś zasługi. Na nic nie przydadzą się całopalenia z wołów, na nic umartwienie ciała, skoro namiętność ubitą nie została.

Dosyć uczyniłeś dla ciała, skoroś potrzebom ducha zaradził. Nie uroda ciała tworzy piękność duszy, ale piękna dusza udziela urody ciału; bo wielki wpływ ma dusza na ciało.

Życzę ci tego samego dobra, co i sobie, to jest wewnętrznego. To zaś nie zależy od zdania pospólstwa, ani od pozornej surowości, ale od spokoju ducha, który się opiera na prawach rozsądku. W twojem wnętrzu mieszka to, co dobre; daremnie szukasz go na zewnątrz. Ci, co prawdziwą cnotę posiadają, mają więcej ładunku, aniżeli rynsztunku.

8 stycznia

Gdzie się cośkolwiek wydarzy, co Boga godnem jest, tam się natychmiast świat zaniepokoi albo diabeł burzę wznieca. S. Ignat. ap. Nolar.

Światłu sprzeciwia się zawsze ciemność, a pomiędzy dobrymi a złymi jest stała przyjaźń niemożliwa. Robactwo daje pierwszeństwo dojrzałemu owocowi, a złośliwi zaczepiają najsilniej tych, którzy do lepszych należą.

Jet to pewnym dowodem dobroci nie podobać się złym, a byłoby pogardliwem, być od nich kochanym i chwalonym. Niech ci to nic nie waży, gdy tacy o tobie źle mówią, którzy nic dobrego nie robią.

Nie trzeba także zważać na dolegliwości, które ku naszej naprawie służą: cierpienie jest osełką cnoty. Nie mało przysługują się źli dobrym przez to, że ich prześladują; utwierdzają ich bowiem w cierpliwości i pomnażają ich zasługi.

Czego się boisz? Ani świat ani piekło nie mogą nic przeciwko tobie wskórać! Gdzie wiele przeszkód, tam tem obfitsza łaska boża. Ty idź tem śmielej naprzód. Korzystaj ze sposobności zwycięstwa, to okazya do tryumfu. Tu nadarzyło się pole dla twojej waleczności, która, bez przeciwnika, byłaby pozostała w ukryciu bez sławy.

7 stycznia

O tym niechaj będzie każdy przekonanym, że w sprawach duchownych tem większe postępy robić będzie, im więcej się z miłości własnej wyzuł i od starania o własny pożytek wyzwolił. S. Ignat. ap. Bart.

Nikt nie może dwom panom służyć: bo jednego będzie nienawidził, a drugiego kochał. Serce nie może być podzielonem: części Bóg nie przyjmuje zwłaszcza gdy ją nadto sprawy ziemskie obciążają i szpecą.

To jest jedyną przyczyna naszej ospałości, że Boga tylko o tyle kochamy, o ile się przez to w uczuciach własnej miłości nie krzywdzimy t.j. utykamy na obie strony i dlatego zbliżamy się tak wolnym krokiem do miłości odwiecznych rzeczy.

Jak się balonik do góry nie wzbije, jeżeli nie jest zupełnie próżnym: jak się drzewo w płomień nie rozpali, dopóki surowe: tak też staje się dusza tem przystępniejszą dla rzeczy boskich i poważnych, im wolniejszą jest od spraw cielesnych, a wtenczas należy też więcej sobie samej.

Dopóki nierozumna i zwierzęca żądza nie została całkiem wytępiona, dopóty buntuje się ciągle przeciwko rozumowi i świętobliwym pragnieniom i ciągnie je wrodzoną siłą ku poziomowi. Potrzeba więc staranności, aby ją całkiem w żądzę duchową przeobrazić.

6 stycznia

Jeden znakomity i rzadki czyn przeważa daleko tysiąc powszednich. S. Ignat. ap. Bart.

Jak zwyczajne przedmioty, które nam się wszędzie i zawsze pod rękę nawijają, ani do ich posiadania nie nęcą ani ich posiadanie wielkiej pociechy nie sprawia, tak też powszednie uczynki pomnażają tylko liczbę, ale nie podnoszą wartości.

Wysoko umieściła cnota koronę. Daremnie wzdycha do niej leniwy; tylko kto się pracą i trudem nie zraża, zdobywa ją sobie. Dla mężnego ducha nie ma za nadto stromej drogi.

Bóg waży czyny, nie liczy ich; on rozpatruje treść rzeczy, a nie ich mnogość. Patrz tedy na to, co mu ofiarujesz i pamiętaj, że tylko rzeczy rzadkie, wybrane i najzacniejsze, jest godne, aby się ofiarowało twemu i wszech rzeczy Panu.

Nie wymawiaj się ani swoją mizernością ani ubóstwem: łaska boska jest tak obfita, że za jej pomocą możesz cudów dokazywać, byle się z nią połączyły praca i gorliwość.

5 stycznia

Jest to niemądrze cnocie młodzieńców niebezpieczne sprawy powierzać. S Ignat. ap. Bart.

Młoda cnota jest podobną do kwiecia drzew, które w pierwsze ciepłe dni wiosny szybko wystrzela, ale jest tak delikatnem, że przy dotknięciu niemal lub za lada powiewem wiatru marnieje.

Wątłe barki słabną prędko pod znacznym ciężarem i dowodzą przez sromotny upadek nierozsądności przedsięwzięcia. Gorąca krew czyni odważnym; ale jeżeli roztropność nie kieruje odwagą, zamienia się takowa na zuchwalstwo.

Niewczesna gorliwość niszczy siły; stąd pochodzi, że osiołek zmęczy się przed czasem i nawraca na koniec ku stajni, a mógłby był jeszcze długo służyć, gdyby go się było z miarą używało. Tak ginie pierwotna nadzieja już w samym zawiązku.

Niestałość i zmienność są przyrodzonemi wadami człowieka, ale młodzieży właściwe. Gdy ta jaką rzecz pokocha, pragnie jej gorąco, ale nie długo.

Spiesz się z namysłem; rzadko idzie pochopność z wytrwałością ręka w rękę. Łatwo błądzi, kto się za nadto spieszy. Kto ma daleką drogę przed sobą, niech na początku z umiarkowaniem kroczy, aby aż do końca wytrzymał.

4 stycznia

Zmiana okolicy nie zmienia obyczajów; jeżeli niedoskonały nie zmieni sam siebie, nie okaże się nigdzie lepszym jak tam, gdzie był. S. Ignat. ap. Bartol.

Nie widziałem jeszcze nikogo, który by lepszym z podróży powrócił. Podróżowanie daje poznać wiele nowych rzeczy, ale przynosi mało pożytku. Kto źle działa, nie zgotuje sobie dobrego przytuliska; bo gdzie by się mienił być bezpiecznym, tam znajdzie w sobie samym wroga, którego się bać musi.

Choroba ciała bywa przez zmianę klimatu rzadko uleczoną, choroba ducha nigdy. Jeżeli złe w własnym łonie chowasz, to go się wyprzej albo wypędź na wygnanie, i co cię męczy, to nie jest wadliwością miejsca, ale twoją własną. A zatem nie owo, ale siebie samego powinieneś zmienić, chcąc wyzdrowieć.

Powinieneś taką drogę obrać, którąby albo diabeł za tobą pójść nie mógł, albo po którejby twoja namiętność nie zdążyła; tej drogi zaś daremnie szukać będziesz, dopóki się od grzechu ku cnocie nie zwrócisz. Ta jest jedynem lekarstwem na twoją chorobę.

Miejscowość jeszcze nikogo świętym nie zrobiła. Nie kto w Jerozolimie był, ale kto w Jerozolimie cnotliwe żył, jest pochwały godzien. Jest to pewnym znakiem płochego ducha i nie chcącego zwyciężyć siebie samego, jeżeli się ktoś z miejsca na miejsce przenosić lubi.

3 stycznia

Daremnie pracuje i męczy się, kto zabierając się do naprawy obyczajów drugich, nie zaczyna od siebie. S. Ignat. ap. Bartol.

Co za sprzeczność! Drugich chcielibyśmy widzieć dobrymi, jakimi sami nie jesteśmy; zaprawdę, własnemi ustami wydajemy na siebie wyrok potępienie, gdy dobrze czynić rozkazujemy, a sami źle robimy.

Tylko żywe prawo bywa skutecznem, to jest takie, jakie prawodawca własnym czynem ogłasza. Silniejszym bowiem jest głos czynu, aniżeli ust. Tamten ma za sobą tylu mówców ku przekonaniu, ile pojedynczych uczynków: ten zaś pozostając sam bez czynu, nie ma wpływu.

Jaki tam pożytek, gdzie jednocześnie budujemy i zrywamy: tam słowem, tu czynem? Kto chce chorych leczyć, nie powinien sam chorobom podlegać. Wprzód radź o sobie, potem o drugich.

O nędzni śmiertelnicy! U siebie kretami, na zewnątrz rysiami. Chyba nie postrzegamy, co nam za plecami z torby wygląda. Straciliśmy wszelkie czucie i nie widzimy tramu we własnem oku, szukając skwapliwie źdźbła w cudzem Lekarzu, ulecz się sam!

17 maja

Wstępujący do duchowego zgromadzenia niech wie o tem, że tam nie znajdzie stałego i spokojnego miejsca, jeżeli progu nie przekroczył spętawszy obie nogi, to jest wolą i sąd. S. Ignat. ibid.

Zakonnik nie ma mieć własnej głowy. Chrystus, pierwszy i najwyższy przełożony wszystkich zakonników, chciał, aby na czele księgi o nim napisano: “Przyszedłem, aby wolę ojca mego wykonywać”. Oto jest głównem zadaniem i treścią surowszego życia: umieć głowę swoją poddać.

Taka gotowość do posłuszeństwa może tylko dla niechętnego być ciężka. Każdy ma to w swojem ręku, aby sobie jarzmo lekkiem, a brzemię słodkiem uczynić; kto to samo chce, co przełożony, temu będzie wszystko lekkiem.

Nie ma nieznośniejszego jarzma, jak to, które nieposłuszny dźwiga: co chce, tego nie może, a co powinien, tego nie chce. Tak tworzy sobie sam ciągłą męczarnię bez zasługi, cierpiąc podwójnie, raz od siebie samego, powtóre od swoich przełożonych.

Kto miękki jak wosk i zawsze swobodny; wdraża się w wszystkie stosunki, idzie za wskazówką palca, nie czekając, aż mu ramię obowiązek wskaże.

16 maja

Przełożeni niechaj się wystrzegają, aby podwładnych zbytnią surowością od siebie nie odstraszyli; już sam pozór surowości jest szkodliwym. S. Ignat.ibid.

Tacy, co surowości opór stawiają, poddawają się łagodniejszym środkom. Diament opiera się skutecznie ciężkim uderzeniom młota; ale zwilżony ciepłą krwią, zapomina o swoim uporze i możesz go na tyle cząstek podzielić, ile zechcesz.

Żadna szlachetniejsza natura nie może znieść, aby się z nią twardo obchodzono, jak się i lew w kajdany okuć nie daje; zrywa je, pozwalając się prędzej na cienkiej nitce powadzić.

Wszak mamy do czynienie z ludźmi, nie dzikiemi zwierzętami; skoro już te wymagają, aby się z niemi po ludzku obchodzono, o ile by więcej musieliby ludzie zdziczeć, gdyby ich nie traktowano podług ludzkiej natury.

Trwoga nie utrzymuje się długo jako rządczyni obyczajów, i nie rządzi niemi ani długo ani szczęśliwie. Gwałtem w zamknięciu trzymany ogień wybuchnie w niszczący pożar, a umiejętnie i łagodnie pokierowany rozejdzie się bez szkody w dym i płomień. Kogo się boją, ten musi być sam w obawie o siebie i swe rządy.

Kolęda

             FOTDC41           Z “Opisu obyczajów i zwyczajów za czasów Augusta III”

przez Andrzeja Kitowicza (ur. 1728, zm. 18Gaspar, Melchior i Baltazar Rysunek Andriollego 1873 średni04r.)

Kolęda jest to zwyczaj kościelny zaczynający się od Nowego Roku i trwający do wielkiego postu. Księża plebani lub ich wikaryusze jeżdżą w tym czasie po dworach i wsiach, a w miastach chodzą po domach, ogłaszają w krótkiej przemowie przyjście na świat słowa wcielonego, życzą błogosławieństw wszelkich niebieskich i ziemskich i po skończonej perorze, egzaminują czeladź domową i służących z katechizmu. Asystujący księdzu do tej kolędy organista z bakałarzem, gdzie jest i kilku chłopców, śpiewają wchodząc i wychodząc jaką pieśń o Bożem narodzeniu. Po wyjściu księdza, dziewki ubiegają się do stołka, na którym ksiądz siedział. Która pierwsza usiądzie, ma sobie za wróżbę, że tego roku za mąż pójdzie. Po wsiach chłopi wszędzie dają księdzu kawałki słoniny, serki, grzyby suche, orzechy i owoce, kokosze i po kilka groszy. Po miastach zaś, tylko same pieniądze, na jakie kogo stać; toż samo i po dworach szlacheckich, w których pospolicie, po odbytej kolędzie, raczą się gospodarz z księdzem, obchodząc dzień kolędy według możności. W województwach pruskich kolędny akcydens jest dochodem kościelnym stałym, tak np. jak dziesięcina. Gdy jednak po całym kraju kiełbasy nie idą pod miarę, a oznaczają się tylko sztukami, to w Prusiech (dla porządku) te, które należą kościołom za kolędne, mierzą na łokcie, i tak jeden kościół ma kiełbasy kolędnej łokci 40, drugi 80, inny 120, według zaszłej raz na zawsze zgody, czyli asygnacyi fundatorskiej. Nie bierze jej ksiądz wtenczas, kiedy kolęduje, ani potem razem, ale po troszce, kiedy chce posyłając do sołtysa po tyle łokci, ile potrzebuje, który szafuje mu wyznaczoną miarę kiełbasy.

Kolejny “Nowy Rok” za nami…

Bal w Wiedniu 2 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 canvasŻyczenia noworocznenowy rok 3kobieta z płaszczem w futrzeżycznie noworoczne 5Życzenia noworoczne55Życzenia noworoczne 555Życzenia noworoczne z koniczynką Życzenia noworoczne z lutniąŻyczenia oworoczne z kwiatamiŻyczenia noworoczne z młynemŻyczenia noworoczne z gołąbkamiUderzyły w młot zegary,

Jękła dwunasta godzina: Nowy rok się rozpoczyna,

W cieniach nocy skonał stary.

Motylemi skrzydełkami

Ulatują pierwsze chwile,

I przyrzeczeń dają tyle, Że się ludzkość we śnie mami,

Nad pałacem i nad chatą

Ulatują sny tęczowe:

Wszystkim śni się nowe lato

I szczęśliwie i bogato, Wszystkim przyszłość wieńczy głowę.

Śnijcie ludzie! wszak tu przecie

Całem szczęściem Sen i Mara;

Wierzcie sobie, gdy możecie,

Że umarła bieda stara,

Co tam kolwiek – a dla ludzi

Zawsze korzyść na widoku;

Bo poranek w Nowym Roku

Ich weselej e snu zbudzi (…).

(Z poezi Syrokomli)

31 grudnia

Chwała i dziękczynienie niechaj będzie stwórcy naszemu, z którego nieskończonej dobroci i szczodrobliwości błogosławieństwo i wszelkie łaski płyną! S. Ignat. in epist. ad Hispan.

Zapewnilibyśmy sobie więcej łask, gdybyśmy byli wdzięczniejszymi; podzięka za jedno dobrodziejstwo jest zadatkiem drugiego. Ten, który jest całkiem dobrocią, całkiem szczodrobliwością, jest chciwym do rozdzielania dobrodziejstw. Policz gwiazdy, jeżeli możesz; otóż nie skończyłbyś zarówno wyliczać łask, jakieś w dzisiejszym dniu, a cóż dopiero w całym roku odebrał.

A co nam Najwyższy winien? Już nam łaski wyświadczał, zanim żeśmy na nie zasłużyć lub o nie prosić mogli; szafuje niemi bez ustanku, każdej chwili, a cóż my mu za to w zamian dajemy? Daje, nie licząc na nic, darmo, bez miary i końca.

Co zaś wspaniałość jego dobrodziejstw jeszcze podnosi, jest ta okoliczność, że je tak nikczemnym robaczkom ziemskim, owszem niewdzięcznym, upornym przeciwnikom wyświadcza; a co wszelkie pojęcie przechodzi, że nie przestaje dobrodziejstwy obdarzać, choć go się obraża. Na co się odważamy? Wszak dzikie, nierozumne zwierzęta dają się dobrodziejstwami ująć i oswoić!

Jak się odwdzięczyć Panu za to wszystko, coś już od niego odebrał? Choćbyś siebie i wszystko, co posiadasz, jemu odstąpił i podarował, nie dałbyś nic swego, ale tylko wrócił, coś od niego odebrał. Daruj mu tedy obecny rok, daruj przyszły, daruj całą wieczność i czyń wszystko na większą chwałę Bogu!

30 grudnia

Jak sobie wielką nagrodę w niebie jedna, kto się stara złą myśl od siebie oddalić, tak naraża się ten na niebezpieczeństwo popadnięcia w wielkie zdrożności, kto dobrym natchnieniom pochodzącym z góry, posłuchu nie daje. S. Ignat. ap. Nolarc.

Bóg ofiaruje nam swe łaski, ale nam ich nie narzuca, zaprasza do dobrego, ale nie przymusza; jeśli go ktoś bezwzględnie odpycha, cóż dziwnego, że go i Bóg odrzuca? Bóg odwiedza nas więc w miarę, jak my go czcimy i kochamy.

Kto ofiarowanem dobrodziejstwem gardzi, ten nie zasługuje na łaskę, ale na gniew; przyjmując je zaś z wdzięcznością, zapewnia sobie przez to nowe dobrodziejstwa; albowiem najlepszem odpłaceniem się za dobrodziejstwa jest wdzięczność.

Na natchnienia trzeba pilnie baczyć, bo to są warunki, do których Bóg nasze zbawienie przywiązał. Nie dbając o nie, zginiemy i to nie dla braku hojności bożej, ale dla własnej opieszałości. Dziś, gdy głos Pana usłyszycie, nie zatwardzajcie serc  waszych!

Gdy Bóg do twoich drzwi puka, gdy ci do ucha szepce, nie zamykaj przed nim serca. Gdy napomina i strofuje, czyni to jako ojciec, gdy grozi, jako pan: ale zawsze jest twoim zbawcą i dbały o twoje zbawienie. Dlatego odezwij się, słysząc go: “Mów, panie, sługa twój słucha!”.

29 grudnia

Lenistwo jest źródłem wszelkiego złego; ile możności nie dawajcie mu miejsca. S. Ignat.

Jesteśmy synami Adama; godzi nam się przeto pamiętać o naszem wyposażeniu, że w pocie czoła mamy chleb nasz pożywać. Kto nie pracuje, niechaj nie je, – są słowa apostoła. Jak się możesz spodziewać, że przy końcu dnia odbierzesz grosz, kiedyś w winnicy nie pracował?

Człowiek jest do pracy stworzony; nie pracować jest to samo, co nie żyć. Życie ciała zależy od ruchu; gdy serce bić przestaje, oddech ulatuje, kończy się życie. Podobnie ma się rzecz z duszą: dusza nie żyje, skoro nie wypełnia tego, na co stworzona.

Do rzeczy straconych należy ów czas, któregośmy na pożytek duszy nie użyli. Nie o każdym, który długo na ziemi bawił, można powiedzieć,, że długo żył. Występny starzec jest wedle miary swej cnoty, dzieckiem; cnotliwy młodzieniec liczący małą liczbę lat, jednak już długo żyje.

Natura nie jest nigdy nieczynną, ale utrzymuje wszystko w ciągłym ruchu: wody płyną, gwiazdy krążą, ogień, wiatr, powietrze, zwierzęta, wszystko porusza się bez ustanku, i to dla naszego pouczenia, abyśmy czasu w bezczynności nie trawili, ale dopóki pora, użytecznie pracowali.

28 grudnia

Do spraw już rozebranych i postanowionych, niechaj następująca noc ostatnią radę dorzuci. S. Ignat. ap. Bartol.

Mądrość nie byłaby cnotą, gdyby każda myśl, jaka nam się nawinie, była dobrą radą; natenczas szłoby wszystko gładko i nic nie działoby się bez rozwagi. Ale nie każdy mózg wydaje Palladę i niestety nie każdy pomysł jest owocem mądrości.

Jeżeli rady, za któremi chcesz iść, mają być pewne, nie powinny być doraźne; bo co nagle, to po diable, mówi nawet przysłowie. Jak jedna pochodna drugiej przyświeca, tak powinna jedna myśl drugą objaśniać, abyś tem pewniej wiedział, co uczynić wypada.

Do wielu rzeczy popycha gorączka, z których niejedno, ochłonąwszy za chwilę, potępić trzeba. Namiętność pozbawia umysł swobody i bystrości, który skutkiem tego popełnia błędy, jakie tylko czas naprawić może: bo im dalej noc ustępuje, tem widniej.

Nikt nie jest w każdej chwili równie usposobionym, i to także pod względem swego sądu. Są pewne dni, jakoby macoszymi dla nas i przeznaczonymi na nasze nieszczęście; odczekajmy tedy noc, a następny dzień będzie nam łaskawszy. Co się przewlecze, nie uciecze, i może się każdej chwili wykonać; ale co się stało- a tem gorzej, gdy źle!- odstać się nie może.

27 grudnia

Zbyt przezorni i trwożni odważą się rzadko w sprawach bożych na coś wzniosłego i heroicznego; bo  ten, który się lada trudności obawia, jakaby go spotkać mogła, nie przyłoży ręki do wielkiego dzieła. S. Ignat. ap. Nolarc.

Kto ciągle na pomyślny wiatr czeka, ten się ani na morze nie puści, ani wysiewu nie rozpocznie: bo wszak mogłoby go jakieś niebezpieczeństwo spotkać! Ale jeśliś tak bardzo trwożny, to się na nic nie odważysz.

Dzieci boją się lada cienia; ale mężni co do wieku i cnoty powinni przeciwnościom więcej zahartowane piersi przeciwstawiać. Ale niestety częściej dajemy się powstrzymać przez opinie, aniżeli przez trudności; i tak będąc zawsze gotowymi, nie zaczynamy nigdy.

A może niebezpieczeństwo, jakiegośmy się tak obawiali, nigdy się nie pojawi; dlaczego więc martwimy się bez przyczyny, mogąc być szczęśliwymi, gdybyśmy się zamiast trwodze, nadziei oddali? Sami sobie jesteśmy największą przeszkodą; chcąc być zanadto mądrymi, stajemy się nierozsądnymi.

Daremnie się meczysz: przezorność ludzka jest zbyt krótkowidząca, aby wszystko przewidzieć mogła. Czegoś się obawiał, to nie nastąpi może wcale, albo inaczej, jakeś się spodziewał; a o czemś wcale nie pomyślał, to będzie. Trzeba też opatrzności boskiej do zrobienia pozostawić, a nadziei nie trzeba całkiem wykluczać.

26 grudnia

Pamiętajmy, że twoje wszystkie słowa i uczynki zostaną publicznie ogłoszone; pamiętaj, że wszystko coś w skrytości  mówił, na jaw wyjdzie. S. Ignat. in hist. societ.

Świat ma sokoli wzrok, przed którym nic ukryć się nie może. O czem się sądziło, że jest schowane w dobrze obwarowanym sklepie, wydostaje się, nie wiedzieć jak, pomiędzy ludzi; nie ma tak szczelnego zamknięcia, aby jakaś szpara oczom przystępu nie dozwoliła.

A gdzie oko nie dosięgnie, tam dosięgnie podejrzenie; gdzie się to raz pojawiło, tam nie daje spokoju, ale wyżeł węszy i wietrzy dopóty, dopóki śladu nie odszuka i zdobyczy nie pochwyci. Tak śledzi domyślność ludzka bez wypoczynku, aż tajemnicę wykryje.

Nasienie chowa się pod ziemię, ale tylko na krótki czas; skoro pora nadejdzie, wykluwa się źdźbło niepostrzeżenie z ziemi. Tak ma się rzecz z tajemnicą, którąś przyjacielowi powierzył i niejako w jego piersiach pogrzebał: poczekaj jeno, aż nadejdzie chwila, to i tajemnica wyłoni się z jego serca.

Kochaj tak, abyś mógł i nienawidzić, a widząc się kochanym, pamiętaj, że cię i nienawidzić mogą. Powierzaj siebie i swe tajemnice przyjacielowi tak, aby ci nie mógł zaszkodzić, choćby  chciał. Im gorętsza miłość, tem prędzej zamienia się w węgiel, a po przywiązaniu bez miary następuje nienawiść bez miary.

25 grudnia

Gdyby się tylko jedyny dworzanin królewski znalazł, któryby dla zaskarbienia sobie względów swego pana, jego rozkazy staranniej wykonywał, anieli wy, aby sobie łaskę króla niebieskiego zapewnić: musielibyście się za podłych, leniwych i głupich nędzników osądzić. S. Ignat. ap. Bartol.

Za najwyższy szczebel szczęścia doczesnego uważają, jeżeli ktoś w poczet dworzan królewskich przyjętym lub ministrem został. A ile to pracy, ile zabiegów wymaga to rzekome szczęście!Patrz, takie zaszczyty ofiaruje ci Bóg darmo, byleś je chciał przyjąć.

 O ile majestat króla niebieskiego blask książąt tego świata przewyższa, o tyle też jest szczytniejszą służba, którąśmy mu winni. Zrób porównane! Książę jest z tej samej gleby co ty, wystawiony na te same niedogodności co ty, zamieni się w proch jak ty; – Bóg jest wieczny, jego majestat bez miary i końca. Oto patrz, komu służysz!

Bóg przybrał się w ciało ludzkie, aby nas do naśladowania siebie nakłonić i do swej służby zniewolić. Albo nam więc brak wiary albo zasługujemy nie tylko na zwyczajne kary piekła, że takiemu panu z niedbalstwem służymy.

Nadto ten pan nie żąda darmo naszej służby; za skromna pracę daje wieczną nagrodę. Wstydźmy się, że za zarobkiem doczesnym tak skwapliwie gonimy, a sprawy wieczne tak sromotnie zbywamy.

24 grudnia

Niewinność i świętobliwość życia mają same w sobie wielkie znaczenie i są droższe nad wszystkie skarby; ale jeżeli im nie towarzyszy rozwaga i miara w obcowaniu z ludźmi, przemieniają się w kruche i ułomne przymioty. S. Ignat. in vita.

Złoto posiada swoją wartość, choć leży w wnętrznościach ziemi ukryte, ale takowa nie jest tak wielką, jak gdy się kosztowny kruszec w obieg pomiędzy ludzi dostanie: tak i świętobliwość wewnętrzna jest zbawienną dla tego, który ją posiada; ale dla świata staje się dopiero wtedy pożyteczną, jeżeli się którą z cnót ukrytych, w które obfituje, także drugim udziela.

Na co się przyda sklep zaopatrzony w najlepsze towary, jeżeli ich na sprzedaż nie wystawisz? Pozostaną ci, nie przyniósłszy żadnego zysku. Im drożej ktoś swego towaru pozbyć się umie, tem większy ma zarobek. Dlatego udzielił ci Bóg tak obfitych łask, aby się z ciebie na drugich przelewały.

Jeżeli twoja świętobliwość jest szorstka i kwaśna, natenczas nie tylko odstraszysz od siebie ludzi, ale ostudzisz także ich zapał. Z twego przykładu wydaje się, jakoby świętobliwość miała oblicze smętne i ponure, gdy przeciwnie jest matką wesołości i swobody; bo żaden nie może się szczerze cieszyć, jak tylko człowiek cnotliwy.

Oblicze, na którem osiadła swoboda, uprzejmość mowy, słodycz spojrzenia, spokojne ruchy i zwyczaje, połączone z świętobliwością, stają się najlepszym środkiem do poznania szczęśliwości płynącej z cnoty. przeciwnie będziesz daremnie kogoś do naśladowania wzywał, skoro go swoją ponurą twarzą odstraszasz.

23 grudnia

Cały porządek i formę wyboru uzupełni z łatwością Duch św., który do wyboru zachęcił. S. Ignat.

Duch św. jest cudownym mistrzem i nie da się ani regułami ani wzorami skrępować: on działa, gdzie i jak chce. Co wiatru, to i boskiemu tchnieniu właściwem, że nie wiemy, skąd przychodzi, ani dokąd zmierza.

Błogosławiony, który jemu pozwolił sobą kierować. Ale badajcie duchów, ażali od Boga pochodzą; nie wszystko, co się świętem wydaje, jest takiem; pod maską pobożności ukrywa się często bezbożność, kto je rozpozna i rozróżni?

Nieudolność naszego rozumu jest zbyt wielką, abyśmy w sprawach Boga, duszy, wieczności pewny wybór zrobić mogli: dlatego trzeba przyzwać do pomocy światła z góry i serce dla Ducha św. przygotować.

Gołębie spuszczają się tylko na czyste strzechy; tak jest czystość duszy najlepszym przysposobieniem na odebranie światła Ducha św. Bez tego światła jest wszelka mądrość ludzka ciemnością, a największy rozum ślepotą.

22 grudnia

Trzeba tak pokutować, aby w sercu skruchę, na ustach wyznanie, a w uczynkach zadośćuczynienie znać było. S. Ignat. in. ms. catech.

Wielka to rzecz pokuta! Łatwiej jest duszę wolną od winy zachować, aniżeli się podjąć pokuty odpowiedniej grzechom. I krokodyl roni łzy, których wartość jednak nie podług obfitości, ale podług ich szczerości cenić należy.

Pokuta nie powinna być mniejszą aniżeli przewinienie: ile grzesznik użył rozkoszy, tyle ofiary powinien z siebie zrobić, owszem cały człowiek musi się Bogu w pokucie ofiarować, ponieważ cały człowiek obraził Boga swą winą.

O swoim występku jesteś przekonanym, ale czy pokuta zań wystarcza, o tem nie masz pewności; dlatego nie godzi ci się nigdy w pokucie ustawać: żal za grzechy powinien dopiero z życiem ustać.

Czemu się namyślasz, czy się nawrócić do Pana! Ażali ci się tak miłą stała niewola diabła! Jeżeli w nadziei odpuszczenia ciągle nowe grzechy gromadzisz, to się strzeż, abyś w drodze nie utknął, nim do łaski dojdziesz. Pokuta chorego jest również chorą.

21 grudnia

Wprawdzie nie godzi się nikogo obrażać, ale najmniej tych, którzy stawszy się naszymi nieprzyjaciółmi, mogliby stać się dla nas przeszkodą w służbie bożej i usłudze publicznej. S. Ignat. in hist. societ.

Z trudnością posuwa się naprzód łódka Piotrowa, gdy pod wiatr płynie a wichry jej się sprzeciwiają, i bez pomocy z góry rozbiłaby się zapewne prędzej, zanimby do portu zawinęła; przeciwko przy pomyślnym wietrze pędzi szybko naprzód.

Na co się zda osy drażnić? Choć cię nie ukąszą, to się stają natrętnemi i zabierają czas i siły, których lepiej użyć można, jak na opędzanie się od rozdrażnionych owadów. Z sporów można się rzadko korzyści spodziewać.

Wielkie planety wywołują wielki wpływ na rozwój zasiewów: tak i wysiew słowa bożego pozwala spodziewać się stokrotnego plonu, gdy się pod pomyślnym wpływem uskutecznia. Bez wrodzonego sprytu mało się nauczysz, ale bez łaski bożej mało zdziałasz.

Zbawieniu dusz może jeden więcej zaszkodzić, aniżeli stu innych pożytku przynieść, a zwłaszcza jeżeli ów jeden przeciwny, posiada znaczne środki i znaczenie. Lepiej jest zapewnić sobie mały zysk, aniżeli wielki na szwank wystawić: zrób, co możesz, a nie co byś chciał.

20 grudnia

Gdzie dobroć nie skutkuje, tam niech dla pożytku drugich surowość w jej miejsce wstąpi. S. Ignat. ap. Ribad.

Surowość zarówno jak pobłażliwość niszczą państwa, jeżeli nie zachowują miary. Powolność matek zgubiła wielu, których stosowna surowość ojca od zguby ocalić mogła. Zły to przełożony, pod którego rządami nikomu nic nie wolno, ale gorszy, pod którym wszystkim wszystko wolno.

Kto przez zbytnią uległość podwładnym przypodobać się pragnie, ten się Bogu podobać nie będzie; ponieważ takim sposobem wielu wrota nadużyciom otwiera, których później nie będzie w stanie wyrugować. Za późno pojawia się surowość lekarza, gdy rak już całe ciało ogarnął.

Złe jest większe, im większa liczba niem się zaraziła. Kto złych oszczędza, ten szkodzi wszystkim: złym, ponieważ się nie poprawiają, dobrym, że łatwiej złe przykłady naśladują. Większe niebezpieczeństwo grozi państwu od zbytniej powolności, aniżeli od surowości.

Rana, która by się w swoim czasie łatwo wyleczyć dała, staje się przez zaniedbanie nieuleczalną. O pożałowania godna, niemiłosierna dobroci, jeżeli zło, które w początkach łagodnymi środkami usunąć się dało, później żelazu i ogniu- a bodaj nie wiecznemu!- poddać się musi!

19 grudnia

Na to kładźcie największy przycisk, aby jeden o drugim życzliwie myślał, abyście się wzajemnie kochali. S. Ignat. ibid.

Miłość Boga rozlewa się szeroko i objawia się wszędzie, rozdzielając się na tyle cząstek, ile ludzi przez się z Bogiem połączonych. Jak rzeki z oceanu swój początek biorą i znów do niego powracają, tak płynie z szczerej miłości Boga wszelka miłość ludzka i znów do niej wraca.

Jeżeli przyjaciołom wszystko wspólne, powinna im być przed wszystkiem miłość wspólną. Ten nie kocha Boga, który z nim razem nie kocha. Patrz, co miłość Boska w nas działa, zniewalając nas do kochania wszystkich.

Światowa miłość nienawidzi wielu, obraża bez skrupułu wszystkich, aby jednego wybranego kochać; i jest zawsze ślepa, czy kocha czy nienawidzi. Przeciwnie miłość boża kocha tem skuteczniej każdego z osobna, im szczerzej wszystkich kocha, a że nikogo nie nienawidzi, przez to dowodzi, że jest prawdziwą miłością.

Natura stworzyła nas ludźmi, nie dzikiemi zwierzętami t.j. przeznaczyła nas do życia towarzyskiego. Winniśmy tedy okazywać ludzkie usposobienie wszystkim bez wyjątku, aby się na nas przysłowie nie sprawdziło, że człowiek człowiekowi wilkiem. Kto wierzga jak koń, ryczy jak lew, kąsa jak pies, bodzie jak wół, – to nie człowiek.