Przystojność to takie dziwne słowo, które już dawno wykreślono z naszego słownika i to dosłownie, bo próżno go szukać w „Nowym Słowniku języka polskiego PWN. Znajdziemy oczywiście przymiotnik „przystojny”, którym dowartościowujemy męskie ego, ale jego znaczenie daleko już odbiegło od słowa „przystoi ”. I choć przystoi być przystojnym, to przystojny często nie wie co przystoi…

Nasza współczesna kultura musiała pozbyć się tego dawnego znaczenia, gdyż przestało ono przystawać do współczesnych norm zachowania. Niestety to co dawniej było wyznacznikiem przynależności do warstw społecznych, chcących nazywać się wyższymi, dziś jest w zasadzie dla wielu nieosiągalne. A przecież niejeden polityk i biznesman chciałby, aby nazywać go przystojnym. Niektórzy nawet wydają duże sumy na poprawę swego wizerunku, inwestując we fryzjerów, kosmetyczki, osobistych trenerów i stylistów, kupując drogie garnitury, buty i zegarki… A wystarczyłoby tylko dostosować się do kilku porad zawartych przez Mieczysława Rościszewskiego w wydanym w roku 1905, przewodniku o przerażająco długim tytule: „Dobry ton. Szkoła pożycia z ludźmi wszelkich stanów w stosunkach poufnych i ceremonialnych. Umiejętność dystyngowanego zachowania się w salonie, w teatrze w resursie, w sklepie, na ulicy i t. p.. Zwyczaje i obyczaje życia towarzyskiego w różnych jego przejawach. Podręcznik praktyczny dla pań i panów opracowany według najświeższych źródeł obcych i osobistych spostrzeżeń autora na gruncie swojskim”. Oto owe zasady przystojności:

1. Nie przybierać pozoru wyższości lub niższości, odnośnie własnego stanowiska.

2. Okazywać innym szacunek i poważanie do jakich mają prawo.

3. Nie zwracać się z uśmiechem wesela do osób, które jak nam wiadomo, mają szczególniejsze powody do smutku i zmartwienia.

4. Nie przybierać pozy dumnej ani pogardliwej.

5. Unikać nadmiernej liczby słów, objaśnień i okrążeni danego przedmiotu rozmowy; wszystko to jest nieprzyjemne i wyprowadza słuchacza z cierpliwości.

6. Mówić głosem naturalnym i nigdy się nie gorączkować; zaczynać rozmowę nie inaczej, jak w odpowiedniej kolei i nigdy nie przerywać mówiącym.

7. Brać zawsze stronę słuszności i prawdy i napominać o nie innych w sposób łagodny i pobłażliwy, nic nie mający wspólnego z przymusem.

8. Nigdy nie mówić wyłącznie samemu wtedy, gdy występuje nowy przedmiot rozmowy.

9.Pozwolić na wypowiedzenie się temu, kto mówi i zaczynać mówić nie prędzej, aż tamten mówić przestanie.

10. Unikać możliwie mówienia szeptem do tej osoby, obok której siedzimy.

11. Mówić mało, lecz w porę. Gaduła nuży, milczek nudzi.

12. Nie mówić o sobie. Co możemy powiedzieć przystojnego o sobie? Jeżeli zaczniemy mówić o naszych cnotach lub talentach własnych, to staniemy się śmieszni i nudni.

13. Gdy kto mówi, nie trzeba wyjmować listu z kieszeni, nie patrzeć na zegarek, nie bębnić palcami, nie gwizdać pod nosem.

14. Nie przybierać w rozmowie pozoru przymusu; trzeba zawsze mówić w sposób miły, spokojny i szlachetny.

         Proste? Oczywiście. No to ilu mamy przystojnych polityków w naszym kraju?