Jak skutecznie zepsuć humor gościom…

Jak skutecznie zepsuć humor gościom…

Polacy szczycą się swoją gościnnością. „Gość w dom Bóg w dom” ,a „czym chata bogata tym rada”, jeżeli dołożymy do tego jeszcze „zastaw się, a postaw się” otrzymamy gościnność godną dawnego sarmaty. Większość szanujących się pań domu stawia sobie za punkt honoru nakarmienie przybysza do granic możliwości jego żołądka, zaś poważny pan domu ochoczo napoi gościa do granic możliwości jego głowy. Po tak spełnionym obowiązku gospodarskim oboje mogą oczekiwać  zadowolenia i wdzięczności za miło spędzone spotkanie. A  co jeżeli goście mimo tych starań nie wyglądają na szczęśliwych? W takim wypadku należy skrupulatnie przeanalizować założenia organizacyjne imprezy. Być może INSTRUKCJA ZACHOWANIA GOSPODARZY, z której korzystamy wygląda następująco:

 

 

Read the rest of this entry

5 października

Daleko i szeroko rozciąga się ów arcyskuteczny sposób służenia bliźniemu, który się w pobożnych westchnieniach i modlitwie mieści. S. Ignat. ibid.

Dokąd ramiona nie sięgają, tam dolatują westchnienia; żadna zapora, żadna odległość miejsca ani brak czasu nie mogą pobożnym westchnieniom drogi zagrodzić. Przestrzenie, na których zwiedzenie byłyby lata potrzebne, przelatują westchnienia w okamgnieniu.

Nie potrzebujesz się skarżyć, że ci nie dano krajów pogańskich odwiedzić; wszakże podróż w owe okolice możesz prędzej i krócej odbyć jak okrętem lub konno, i to na skrzydłach twoich westchnień i aktów strzelistych, przez co zbierzesz sobie w krótkim czasie i bez mozołu nie tylko wiele zasług, ale i przyczynisz się, że owe krainy prędzej plon wydają.

Ale aby twoje westchnienia nie pozostały płonnemi, trzeba im dać za towarzyszkę, aby Bóg pobłogosławił pracy drugich w nawracaniu niewiernych, do czego tobie odmówił sposobności lub zdolności. Tak będą owe dusze swoje zbawienie równie znojowi apostolskich mężów, jak twojej pobożności zawdzięczały.

Ale leniwe życzenia nie są płodne, i z nich nie uszczkniesz sobie różdżki wawrzynu. Co innego jest wątłe zachcenie, a co innego prawdziwa wola; tam to jest pozorem, to rzeczywistością; tam to usycha nie przyjąwszy się, jak roślinka wsadzona w suchy piasek, ta się rozrasta w olbrzymie drzewo.

30 września

Słyszę w sercu śpiew, ale bez głosów; słyszę harmonią, ale bez dźwięku; a jednak tak mi słodko brzmi ten śpiew, ta harmonia, że się nic w świecie z niemi równać nie może. S. Ignat. ap. Bartol.

Twój duch jest świadkiem, a nawet twórcą twojej szczęśliwości: masz ją właśnie tak wielką, jak ją mieć chcesz. Niesłusznie skarżymy się na los, niesprawiedliwie obwiniamy naturę, że się z nami po macoszemu obchodzą, albowiem jeden i druga bez winy. Cała szczęśliwość zawisła od nas samych i spoczywa w naszym wnętrzu.

Niedola i smutek są wynalazkiem naszego lenistwa; bo cóż łatwiejszego, co bez mniej trudności do osiągnięcia, jak żadnej rzeczy stworzonej nie pragnąć? W takiem położeniu jest nam wszystko nie tylko obojętne, ale owszem przyjemne, słodkie i miłe.

Na wszelkie nieszczęście istnieje bardzo skuteczne lekarstwo, którego ci nie trzeba daleko szukać, bo je w sobie nosisz. Jak my się na wypadki nas spotykające zapatrujemy, takie one na nas zrobią wrażenie; żaden cios nie dotknie cię głębiej, jak tylko tak, jak mu pozwolisz.

Ponieważ prawdziwa rozkosz rodzi się w nas samych i pomnaża się w miarę, jak jej się świadomymi stajemy, a zatem: im większa świadomość, tem większa rozkosz. Nie szukaj niczego po za sobą, nie wzdychaj do niczego wkoło siebie, ale staraj się jedynie, aby Bóg twoje serce zapełnił; – brak wszystkiego innego nie będzie żadnym uszczerbkiem, bo go sobie sam zastąpić możesz.

31 stycznia

Gdy  o coś proszony bywasz, co za szkodliwe uważasz, natenczas miej baczność na to, aby to, o co cię proszą,  odmówić; a po wtóre, aby sobie proszącego przez odmówienie nie zrazić. S. Ignat. ap. Nolas.

Zezwolić na coś, co szkodę przynieść może, jest najszkodliwszy rodzaj nieprzyjaźni, a nie dobrodziejstwo. Tak matka odbiera dziecku nóż, aby się nie skaleczyło, okazując mu właśnie przez to szczerą miłość, że go od złego broni. Nie wiemy częstokroć, o co prosimy.

Jeżeli zaś odmówić wypada, trzeba to w taki sposób uskutecznić, aby miasto odmówionej rzeczy obdarzyć uprzejmą życzliwością. Takim sposobem odbierze proszący więcej, aniżeli żądał, a przez zamianę pośledniej rzeczy, o jaka prosił, na lepszą, jaką odebrał, nie uczuje w sercu goryczy z powodu doznanej odmowy.

Jak dar niechętnie udzielony na wartości traci, tak odmowa zaprawiona uprzejmością nie bywa przykro odczuwaną. To znaczy gorzkie napoje słodyczą zaprawiać i smacznemi uczynić.

Doznać czy to odmowy czy to zwłoki, rani w dwójnasób i zdaje się być nieznośnem. Jak rany, zadane nam przez osobę kochaną, milsze, aniżeli pocałunki człowieka wstrętnego, tak jest odmowa połączona z uprzejmą życzliwością znośniejszą, aniżeli niechętnie wyświadczone dobrodziejstwo.

13 października

Między człowiekiem światowym a pobożnym jest taka różnica: ten wyrzeka się pociech doczesnych, a zażywa duchownych, ów krzepi się zmysłowemi zabawami, a wewnątrz szarpią go zgryzoty. S. Ignat. ap. Nolarc.

Nie chcę takiej pociechy, po której niechybnie smutek następuje; wolę raczej żałobę, która się na wieczną radość zamienia. Niech się bawi, kto chce, i swoje dni trawi w rozkoszy; takie rozrywki nie zadowolą jego serca.

Jeżeli nie chcesz, aby ci się rozkosze tego świata w znaki dały, to je odrzuć daleko od siebie na bok; bo one sprowadzają na ludzi więcej nieszczęścia, aniżeli niepomyślne wypadki. Wtedy tylko sprawią ci prawdziwe zadowolenie, gdy niemi wzgardzisz.

Pobożny i płochy mogą mieć ten sam wyraz radości na twarzy, ale tej samej radości nie mogą mieć w duszy. Dla pobożnego jest sumienie niby rajem, z którego ciągły spokój czerpie; dusza płochego jest podobna do wzburzonego morza, i jest w ciągłym ruchu, niepokoju i trwodze.

Jedna róża – ileż to ma kolców! Wierny zaiste obraz zabaw i rozkoszy tego świata: chwilowe zadowolenie pociąga za sobą gorycze i tysięczne wyrzuty. Niema czyściejszej rozkoszy nad tę, obejść się bez wszelkich rozkoszy.

Osiedlowe życie

 

-Czy ja byłam z pieskiem czy bez pieska?”    

Niestety z pieskiem, bo pozostawił coś po sobie…”

Od jakiegoś czasu mieszkam na osiedlu. Co prawda ja nie zmieniłam swojego adresu zamieszkania, ale za sprawą pewnego dewelopera, osiedle przyprowadziło się do mnie. Skoro więc przybyło ludzi w okolicy, przybyło również obserwacji socjologiczno –obyczajowych. Pierwszą z nich było spostrzeżenie, że niemal każdy z nowych sąsiadów posiada czworonożnego ulubieńca. (Fajnie.) Drugie spostrzeżenie – większość z psich właścicieli preferuje tylko krótkie spacerki. (Niefajnie!). Zanim zdążyłam, poznać któregokolwiek z sąsiadów, musiałam rozpocząć swoje prywatne śledztwo. Oto bowiem przy mojej furtce co jakiś czas pozostawała śmierdząca niespodzianka. I nie tylko przy furtce. Okazało się, że również niewielki pas zieleni oddzielający moją działkę od drogi jest komfortową psią toaletą.

Read the rest of this entry

Savoir – vivre’owy – survival.

„Jak cię widzą, tak cię piszą” mawiały nasze babcie i mamy, wpajając nam konieczność wyczyszczenia butów przed wyjściem z domu, schludnego ubrania i uczesania, używania „proszę”, „dziękuję”, „przepraszam”, nie wymądrzania się w towarzystwie i oczywiście powiedzenia „dzień dobry” gdy gdzieś wchodzimy. Wyposażeni w tę wiedzę ruszaliśmy na podbój świata towarzyskiego zdobywając poklask i sympatię całej rzeszy cioć, wujków i w znacznie mniejszym stopniu kuzynostwa. Z biegiem lat zauważyliśmy jednak, iż nasze dobre obyczaje wywierają coraz skromniejsze wrażenie na otaczającym nas świecie, natomiast wszelkie uchybienia w tym względzie, odbijają się tym większym echem, im wyżej weszliśmy na drabinę awansu społecznego. Zważywszy więc na to, że od lat 90 minionego wieku coraz więcej ludzi w naszym kraju pragnie wspiąć się na wyższe szczeble rzeczonego awansu, nie powinien nas dziwić rozkwit różnorodnych form kształcenia w zakresie etykiety.

 

Read the rest of this entry