1 lutego

Chory niechaj się jeno powstrzymuje od wysileń zdrowego, a zadowala się cierpliwością i poddaniem swojej woli, aby pracą swego ciałka całkiem nie zniszczył. S. Ignat. ap. Nolarc.

Życzenia chorych bywają nadzwyczaj wielkie; chorzy postanawiają sobie wykonywać nadzwyczajne czyny, skoro się tylko choroby pozbędą. Ale w tem mylimy się bardzo: bierzemy bowiem za gorliwość, co tylko wynikiem zmysłowości; nie tyle nam bowiem chodzi o pracę, ile raczej o to, aby się jak najprędzej dokuczliwej choroby pozbyć.

Po co sobie Indie za pole popisów przeznaczasz? Twoje łoże jest ci placem boju i najobfitszych zbiorów. Za męczeństwem nie potrzebujesz wcale wzdychać: jako oprawców masz zawsze w około siebie cierpienia, a łoże boleści uważaj za swoje więzienie. Byleś korzystać umiał, to ci się choroba obfitem źródłem zasług stanie.

Gdyby Bóg twoich zasług potrzebował, toby ci i sił potrzebnych udzielił. On żąda cierpliwości, nie ofiary, poddania twojej woli, a nie znoju ciała.

Te wielkie dzieła, do jakich się rwiesz, odpowiadają może twojej woli, ale nie upodobaniu bożemu. O ile wola boska jest świętszą, aniżeli twoje życzenia, o tyle jest ci choroba pożyteczniejszą, aniżeli apostołowanie.

29 listopada

Aby na tym świece uniknąć smutków i utrapień duszy, na to jest najpewniejszym środkiem zjednoczenie swej woli z wolą bożą. S. Ignat. in. vit.

Jaką drogą nas Bóg do siebie prowadzi, to musimy jemu pozostawić do rozstrzygnięcia; wszak nawet woźnicy nie zmuszamy, aby się koniecznie jednego toru trzymał, ale pozostawiamy mu w tem swobodę, byleśmy do zamierzonego celu dojechali.

Co ty za złe i smutne uważasz, to od Boga nie pochodzi. Cokolwiek się dzieje, dzieje się z woli bożej, ażali ta wola boża ma mniej  znaczenia, aniżeli twoje zdanie? Ażali wola boża ma się do twego zdania zastosować, a nie raczej ty do niej?

Gniewaj się, jak chcesz, wylej całą żółć swoję, – ale cóż ci to pomoże do ukojenia bólu? Jeżeli zresztą takim sposobem swego dopniesz, to czasem, rzucaj się i niecierpliw; ale niestety niecierpliwość nie zmniejsza żadnego cierpienia. Nie pozostaje tedy nic innego, jak znosić swe bóle bez niechęci, inaczej powiększysz je tylko.

Jest jeszcze inna droga do szczęśliwości; oto posłuchaj: tak ten, który może, co chce, jako ten, który nie chce, czego nie może, jest zarówno szczęśliwy. Pierwszy sposób jest tylko Bogu samemu właściwy, druga droga jest i dla nas przystępna, aby na niej dążyć do naśladowania szczęśliwości boskiej.

3 października

Już sam zamiar wasz, poświęcenia się pracy około dusz, jest wielce zbawiennym S. Ignat. ibid.

Do obszernego i znakomitego dzieła potrzebne też gorące pragnienie i wytrwały zapał; a i to jest wielkiego uznania godne, o ile wykonanie wielkiego dzieła nie zależy jedynie od naszej woli. Jak wielceśmy jednak szczęśliwi, mogąc przez samą wolę zbogacić się w zasługi!

Bogu sprawia większą radość nasza dobra wola i przedsięwzięcie pracowania, aniżeli wykonanie, które od nas nie zależy; dlatego nie odbieramy też nagrody podług naszych czynów, ale podług okazanej woli i szczerości zamiaru.

Choćbyś nie miał sposobności zyskiwania dusz dla nieba, możesz jednak tego pragnąć i do tego wzdychać; a ku temu nie zabraknie ci nigdy i nigdzie ani czasu ani sił ani sposobności. Oto sposobność dla maluczkich, aby się stali apostołami.

Gdyby łakomi przez samo życzenie mogli sobie skarby złota zdobyć, co za bogactwa zgromadziliby w krótkim czasie! Musielibyśmy się zaprawdę wstydzić, gdybyśmy w gromadzeniu skarbów duchowych leniwszymi od nich się okazali. Bóg waży serce i wolę.

12 lipca

Bóg zwykł każdą rzecz o tyle cenić, o ile się jako narzędzie do dobrego działania jemu nadaje. S. Ignat. ap. Bart.

Nie mała to sztuka, umieć rozróżnić dyament od szkła, prawdziwe złoto od fałszywego, błędne światło od prawdziwego płomienia. Długie ćwiczenie, nie sama wola pomaga tu do mistrzostwa; to zaś potrzebuje boskiego, nie zwyczajnego, przyrodzonego światła.

Wzdychasz do wysokości, nie wiedząc, że swej zguby pragniesz; spadniesz, dowiadując się za późno, że na zawrót głowy cierpisz. Ów wyższy stopień nie jest dla ciebie przeznaczonym, albowiem nie zbliżyłby cię do Boga, ale do próżności.

Zamiary Boga są nieprzeniknione; gdybyś chciał zastanowić się nad tem, poznałbyś, że ci daleko lepiej nie osięgnąć urzędu, za którym tak wzdychasz, nie uzyskać stanowiska, którego tak chciwie pragniesz. Poleć to i siebie Bogu.

Cóż kosztowniejszego nad złoto? Czyni bogatym, rozwesela oczy, ale nie może zaspokoić głodnego żołądka, do czego kawał chleba odpowiedniejszy jak cały funt złota. Im zdatniejsza rzecz, tym pożyteczniejsza. Jakże ty możesz orzec, co cię najwięcej z Bogiem łączy, będąc ślepym w własnych sprawach?Bóg zaś jet całkiem okiem.

25 luty

Wyżej trzeba stawić wyparcie się własnej woli, aniżeli wskrzeszenie umarłego. S. Ignat. ap. Nolarc.

 

Wskrzeszenie umarłego do życia nie jest ani znamieniem zasługi ani dowodem cnoty. Jest to łaska darmo dana i zarówno dobrym jak złym od Pana udzieloną.

Na co się zda umarłym życie przywracać, jeżeli własna ułomność żyje i złe skłonności się rozmnażają? Te to uśmiercić powinno być zadaniem prawdziwie posłusznego i właściwością prawdziwie cnotliwego chrześcijanina.

Poddawać się Bogu w osobie przełożonych jest najlepszym środkiem do wykorzenienie swoich wad. Jeżeli ty Boga słuchasz, to ciało ciebie słuchać będzie; jeżeli ty się wyższemu poddajesz, to się tobie podlejsze podda. Ale skoro ty Boga słuchać nie chcesz, nie osiągniesz tego nigdy, aby namiętność poddała ci się pod rozwagę.

Dla ciebie jest pożyteczniej stać się trupem, aniżeli trupa życiem natchnąć; dla trupa jest wszystko obojętne, miejsce, odzież, postawa; jako doskonały przykład dla słuchających nie pragnie on nic i nie opiera się nikomu.

11 luty

Mądrość powinna być rzeczą nie słuchającego, ale rozkazującego. S. Ignat. ibid.

Nie ma większej mądrości jak tej, która człowieka od zbłądzenia zabezpiecza; dalej nie może żadna ludzka zdolność dojść ani żadne życzenie wyżej sięgnąć: a takiej mądrości nabędzie łatwo każdy, kto Boga słucha i jego namiestników.

Żadna wiedza nie jest tak nieomylną, jak posłuszeństwo; a zatem pierwszą i najważniejszą potrzebą i warunkiem w celu nabycia mądrości jest posłuszeństwo.

Względy ludzkie powinny względom boskim ustąpić. Skoro się tamte raz uwzględnią i tłumaczeniu miejsca się pozwoli, kruszy się siła i moc posłuszeństwa.

Jest to mądrością ciała podkopywać posłuszeństwo; taka mądrość podaje tysiąc sposobów, aby się choć od jednego czynu uchylić, który się z własną wolą nie zgadza.

3 grudnia

W zachowaniu pierwotnego ducha jest jakoby cały żywot stowarzyszeń duchownych zawarty. S. Ignat. ap. Orland.

Naturalnym porządkiem rozrastają się inne rzeczy z małych początków do większych rozmiarów; łaska obiera sobie przeciwną drogę: zaraz na samym początku udziela tyle zapału, że byle ktoś w nim wytrwał, może powiedzieć, że dosyć zrobił.

Opatrzność boska wyposaża pierwszych szermierzy zakonów duchownych takiemi cnotami, że z nich najlepsze wzory działania wytwarza; kto ich śladami wiernie postępuje, ten wytworzy także w sobie prawdziwy obraz cnoty. Na to więc zważaj skądeś wziął swój początek!

Być synami bohaterów, byłoby dla nas hańbą, gdybyśmy przez dzielność własnych czynów na ów zaszczyt nie zasłużyli. Ich dzieła powinny być dla potomków bodźcem do cnoty, aby się nie wydało, jakoby orlica zrodziła gołąbki.

Trzeba utrzymywać pierwszy zapał, inaczej ostudzi się ognisko, ogień zgaśnie, jeżeli mu się ciągle nie podaje świeżego paliwa; i nic naturalniejszego, że gorąca woda, odstawiona od ognia, do swej pierwotnej zimności powraca. Jesteś synem ognia, będąc gorącym i świecącym, stajesz się dymem, będąc letnim.

28 października

Chociaż to rzeczą naturalną, że sąd skłania się ku tej stronie, która ma pozory prawdy za sobą; można jednak w wielu rzeczach, gdzie prawda nie jest tak skuteczną, aby skutecznie na sąd wpłynęła, pozostawić wybór woli, na którą stronę przechylić się zechce. S. Ignat. ad. Hispan.

Jak się choremu oku wydaje, że widzi zupełnie dobrze i dokładnie, choć się myli, i dlatego zdrowemu oku powierzyć się powinno: tak też jest lepiej, swoje zdanie poddać obcemu sądowi.

Zaprawdę lichy to trybunał, gdzie jedna i ta sama osoba jest sędzią i oskarżonym; nigdy nie trzeba swojemu zdaniu zanadto dowierzać, najmniej zaś wtenczas, gdy o naszą sprawę albo o sprawiedliwość wyroku chodzi.

Nikt nie ma tak bystrego umysłu, lub tak wytrawnego zdania, aby się nie mógł omylić; dwoje ócz widzi więcej aniżeli jedno oko. Ani wielka wiedza ani wielkie zdolności nie dają rękojmi nieomylności; niejeden też hreczkosiej powiedział już mądre słowo.

Rozum jest wprawdzie potęgą; ale i on powinie się o tyle poddawać woli, o ile świadom swej ułomności, i nie opierać się jej wskazówką, które za słuszne uznał.